Rzeka

Bytomka - rzeka w południowej Polsce w województwie śląskim. Swoje źródła bierze na terenie miasta Bytom. Przepływa kolejno przez Bytom, Rudę Śląską, Zabrze oraz Gliwice, gdzie wpływa do Kłodnicy będąc jej prawym dopływem. Należy do dorzecza Odry.

23.02.11

Zrzuty z wozów asenizacyjnych

Ponownie gościmy w Zabrzu. Niestety nie widać żadnych zmian mimo naszej interwencji w zabrzańskim magistracie parę miesięcy temu. Zakład zlokalizowany przy ul. Grunwaldzkiej nadal odprowadza nieczystości z wozów asenizacyjnych wprost do rzeki.

Przypomnijmy fakty. Latem ubiegłego roku w czasie jednej z wycieczek wzdłuż Bytomki, na wysokości ul. Gunwaldzkiej w Zabrzu nasza grupa zaobserwowała intensywny wyciek substancji nieznanego pochodzenia z kolektora deszczowego. Warto dodać, że dzień był słoneczny i suchy, wszystkie inne wyloty były zatem nieaktywne. Nie trzeba było długo szukać źródła szarej mazi wyciekającej wprost do Bytomki. Na sąsiedniej działce człowiek czyścił wóz asenizacyjny wężem z wodą, natomiast popłuczyny w widoczny sposób były odprowadzane do studzienki kanalizacji burzowej na posesji. Link do posta opisującego.

Nasza organizacja mająca w statucie zapis o poprawie jakości wody w rzece zaniepokoiła się opisaną sytuacją. Wkrótce po tym incydencie skierowaliśmy pismo do Wydziału Ekologii Urzędu Miejskiego w Zabrzu prosząc o wyjaśnienie i interwencję w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości. Otrzymaliśmy pisemną odpowiedź, że zabrzański Wydział Ekologii nie jest zarządcą kanalizacji deszczowej i w związku z tym skieruje sprawę do właściwej instytucji – Wydziału Infrastruktury. Po jakimś czasie otrzymaliśmy pismo od władnej komórki samorządowej. Jak się doczytaliśmy, wysłano kogoś w teren w celu sprawdzenia, czy nasze doniesienia są prawdziwe. Niestety pech chciał, że wówczas nikt nie podmywał cysterny a my dowiedzieliśmy się, że urząd nie zaobserwował opisywanych praktyk. Sprawa została zatem załatwiona…

Tymczasem obserwujemy te same metody działania  zabrzańskiej firmy. Zdjęcia wykonano parę dni temu w godzinach przedpołudniowych. Wciąż obserwujemy okresowy zrzut silnie zanieczyszczonej substancji z naszego kolektora przy Grunwaldzkiej. Rzeka przybiera poniżej punktu zrzutu kolor szary, widoczny nawet w oddalonym o ponad kilometr miejscu.

Posesja przy ul. Grunwaldzkiej w Zabrzu. Tu czyści się wozy asenizacyjne wykorzystując bliskość rzeki Bytomki.

Czy popłuczyny z cystern są dla środowiska obojętne? Tego nie wiemy, bo nikt jeszcze nie pobrał próbki do badania laboratoryjnego.

Rzeka w mieście. Taki widok burzy z pewnością jego estetykę. Zabrze, rzeka Bytomka, rejon ul. Grunwaldzkiej.

Podziękowania dla naszych współpracowników w terenie.

Komentarze

  • ~ Piotrek

    Włodarze Zabrza i szefostwo firmy – wstyd!
    Dlaczego nie piszecie z imienia, co to za firma skoro macie dowody.

  • ~ jędrzej

    Opublikujcie zatem zdjęcie wozu bez zamazanych numerów rejestracyjnych i loga firmy.

  • ~ Klaus

    Pracuję w podobnej firmie (Tylko akurat jeżdze kamerą)
    Na załączonych zdjęciach (tu i w dacie chyba z 16 sierpnia) widać samochody .
    w tym przypadku samochod asenizacyjny , w zdjeciu wczesniejszym samochod tzw. kombi (służący do czyszczenia kanalizacji)
    Tak się składa ,że ten drugi samochód (na 99%) często widzę (nie raz wykonuje uslugi dla firmy w której pracuję ) i głównie wykonuje on pracę związane z czyszczeniem rurociągów kanalizacyjnych nowowybudowanych .
    Po takim czyszczeniu w beczce zostaje czysty piach oraz kamienie , beton ,itp.
    Na zdjęciach nie widać aby którykolwiek z samochodów coś wylewał więc nie rozumie oskarżeń
    Jeżeli chodzi o czyszczenie beczek to (tak samo jest w mojej firmie) odbywa się to na terenie firmy .
    NA DZIEN DZISIEJSZY NIE MA FIRMY (jeżeli ktoś twierdzi inaczej to prosze podać nazwę firmy – przekażę ją szefowi i z góry dziękuje) KTÓRA UDOSTĘPNIAŁA BY MIEJSCE POD ‘MYCIE BECZEK ASENIZACYJNYCH”
    Jeżeli chodzi o zdjęcia nieczystości to wygląda mi to na typowe nieczystości komunalne które (nie twierdze ,że nie są spuszczane z beczek) mogą równierz być przyczyną udrożnienia awarii sieci kanalizacyjnej.
    I jeszcze jedno:
    Całe Biskupice ( zresztą zaryzykuję stwierdzeniem ,że 60% Śląska) skanalizowane jest do rzek ( hehe są pseudoosadniki) , w katowicach obiekt użyteczności publicznej wybudowany 10 lat temu zrzuca ścieki z kan. sanitarnej do rzeki!!! a separator jest tak mały ,że zbiera olej i po pierwszych deszczach “wyplowa go do rzeczki”
    W Krakowie kilkaset ton pewnego odpadu zawierającego arsen i cjanek leży na pewnym miejscu i po deszczach wpłukiwane jest do przez kratki deszczowe (stan na rok 2003 ale słyszałem ,że do dziś nic się nie zmieniło) do wisły!!! W Jaworznie z pewnego miejsca zasuwa do rzeki woda o mocnych przekroczeniach ph (prawdopodobnie siarkowodór) , mógłbym tak jeszcze ale starczy.
    Zastanówcie się lepiej nad tym a nie obwiniajcie na podstawie zdjęc auta , które stoi .
    Cala Polska obecnie jest na etapie uporządkowania gospodarki wodnościekowej i myślę ,że za pare lat nie będzie takich problemów ( w Zabrzu rusza II etap i to właśnie chyba nawet Biskupice)
    Podsumowując popieram wasz zapęd do ochrony środowiska , ale weźcie sie lepiej w pierwszej kolejności za koksownie , huty , itp. bo to są giganci degradacji środowiska
    Pozdrawiam

  • ~ udus

    Nalezy ustanowic obowiazek mycia wozow ascencyjnych w miejscu z rzutow to znaczy na terenie skladowisk czy oczyszczalni i wtedy zostana pozostale problemy.

  • ~ endriu

    Ciekawe jak chcesz ustanowić taki obowiazek??? Wszedzie na każdym składowisku (wysypisko , składowisko , itp.) beczkowozy są jak “trędowaci”
    Nie jeden własciciel chciałby mieć taki punkt gdzie może sobie podjechać i z czystym sumieniem wykonać “mycie beczki”.
    Osobiście miałek kiedyś taki przypadek ,że woziłem piasek zmieszany z wodą (po awarii wodociągu) – jako ,że wywożę też śmieci mam umowę ze składowiskiem… Pojawienie się beczkowozu spowodowało kontrolę ochrony środowiska , sprawdzanie co to jest ten biały odpad , próbki , itp. jakbym przywiózł rtęć w śmieciarce (śmiech) to problemu by nie było iu nikt o niczym by nie wiedział …
    Niestety jesteśmy w Uni ale większość z nas i to na każdym szczeblu nie ma pojęcia co robi.

  • ~ udus

    w takim razie nalezy Bytomke dalej obserwowac i naglasniac drastyczne przypadki.Jak policja pomoze,prokuratura i wladze miast to i spolecznikow przybedzie do monitorowania rzeki.

  • ~ endriu

    Policja i Prokuratura może zamknąć firmę tzn. firmy (czytaj całe forum to zrozumiesz o czym mówię) tym samym zwiększając bezrobocie.
    Jeżeli działacie czynnie to sprawcie aby Pani Prezydent zrobiła coś z tym .nie wiem może jakiś punkt n oczyszczalni albo składowisku…
    nie stosujmy zasady najpierw prawo potem możliwości.

  • ~ Witek

    W UE jesteśmy tylko formalnie bo mentalnie daleko nam do “Europejczyków”. Stwarzamy pozory, na papierze są wyniki, wszystko cacy. Mamy więc dwie rzeczywistości, ta na papierze i tą realną.
    Jesteśmy niestety narodem wciąż prymitywnym w większej części, nie potrafimy segregować odpadów w domu, sprzątać kup po psach, wyrzucać papierki i pety do kosza na śmieci, stare meble wystawiamy obok śmietników gdzie stoją miesiącami i są roznoszone przez dzieci.
    Ktoś przecież ten syf robi i to raczej nie są krasnoludki.

  • ~ spływy drawą

    a niby żyjemy w cywilizowanym świecie. jak tu później korzystać z uroków natury

Dodaj komentarz