Rzeka

Bytomka - rzeka w południowej Polsce w województwie śląskim. Swoje źródła bierze na terenie miasta Bytom. Przepływa kolejno przez Bytom, Rudę Śląską, Zabrze oraz Gliwice, gdzie wpływa do Kłodnicy będąc jej prawym dopływem. Należy do dorzecza Odry.

23.11.08

Nad wodospadem

Świeży śnieg był pretekstem do sprawdzenia klimatu nad wodą o tej porze roku. Wybraliśmy się na rekonesans w rejon przepustu w nasypie dawnej Kolei Prawoodrzańskiej (dojazd ul. Młyńską, dalej tylko pieszo).

Wodospad za przepustem w nasypie.

Widok w dół rzeki (na pierwszym planie zaśnieżone umocnienia betonowe).

Jeden z dwóch przepustów (długość ok. 40 m).

Widok w górę rzeki u podnóża nasypu.

Komentarze

  • ~ Andrzej

    Byłem tam dzisiaj. Wspaniałe miejsce. Mam następujące pytanie: Stojąc tak jak przy robieniu drugiego zdjęcia, jakieś 30 metrów dalej, po lewej stronie, mamy ruiny ceglanego budynku. Zachowały się resztki dwóch ścian szczytowych, w bliższej było szerokie wejście, w dalszej – dwa okna. Obok pozostałości okrągłej murowanej studni. Budynek stoi jakieś dwa metry powyżej lustra wody. Od nurtu oddziela go, co ciekawe, boczne koryto, dla którego chyba powstał przepust na przedostatniej fotografii – teraz suche.
    Budynek jest otoczony od strony hałdy rodzajem muru oporowego z cegły. Sama hałda sterczy jakieś 12-18 m powyżej ruin.
    Dostęp do ruin jest możliwy, choć trzeba zachować ostrożność na stromym zboczu – podłoże jest bardzo luźne. Ruiny doskonale widać teraz z drugiego brzegu rzeki.
    Czy to jest właśnie pozostałość młyna Gojnego?

  • ~ MephiR

    Dziś odwiedziłem pierwszy raz w życiu ten fragment rzeki i jestem zachwycony. Ruiny dawnych zabudowań kopalnianych wyglądają bardzo romantycznie wśród drzew. Odpowiednio zabezpieczone mogłyby być fajną atrakcją. Szkoda tylko, że tak ciężko tam dojść. Przydałyby się jakieś ścieżki nad brzegiem Bytomki.
    Przepusty w nasypie dawnej Kolei Prawoodrzańskiej także robią wrażenie. Głównie za sprawą solidności wykonania. Widać, że te tunele wytrzymają jeszcze dużo, dużo lat… Ten wysuszony można by kiedyś przeznaczyć dla komunikacji pieszej i rowerowej. Obawiam się tylko, że szybko to nie nastąpi.

    Jakość wody jest straszna. Płynie tam śmierdzący, szary żur. Dodatkowo do koryta jest powrzucana masa śmieci. Nie potrafię zrozumieć jakim idiotą trzeba być, aby zanieczyszczać tak fantastyczne miejsce.
    Dobrze by było organizować choć raz w roku akcję sprzątania doliny. Może gdyby robiłoby się to co roku we współpracy z mediami, to po kilku latach ludzie zrozumieliby, że nie powinni wyrzucać do Bytomki swoich śmieci.

  • ~ Tom

    Ten budynek, o który pytasz [Andrzej] to nie jest Młyn Gojny lecz pozostałości po dawnych zabudowaniach Kopalni Łagiewniki (wcześniej Kopalni Florentyna). Tuż obok niego przebiega dawna Promenada do Goju. Aktualnie szlak jest bardzo mało uczęszczany, ale jego relikty zachowały się do dnia dzisiejszego.
    Obok obiektu znajduje się wyschnięte koryto, które stanowiło niegdyś pierwotny przebieg rzeki (analiza na podstawie map z początku minionego wieku). Tutaj w 100% podzielam zdanie Mephipra co do “romantyczności” oraz potencjału tkwiącego w tym wyjątkowym miejscu (idealny plener fotograficzny). Swoja drogą to wybieramy się w tamte rejony wkrótce większą ekipą ludzi zrzeszonych z grupą rzeka.org

  • ~ Rafal

    Szczerze powiedziawszy malo znam, ten rejon…

Dodaj komentarz